Miłość przez Internet
Wiele związków powstało dzięki internetowi. Dlaczego? Z jednej strony trzeba naprawdę dużego szczęścia, żeby zupełnie przez przypadek – na ulicy, weselu przyjaciółki, w knajpie – trafić na faceta, który jest dla nas ideałem. Za to w internecie wystarczy wpaść na odpowiednią grupę dyskusyjną albo zdefiniować warunki wyszukiwania wśród ofert randkowych. Jeśli nawet nasz kandydat nie spełni wszystkich założeń, to jest szansa, że większość tak. Z drugiej jednak strony znaczy, że przestajemy wierzyć w miłośc od pierwszego spojrzenia, w przypadek.
W sieci zamiast emocji dostaniemy emotikony. I najczęściej, zamiast księcia – paru tchórzliwych, zakompleksionych nieudaczników, którzy będą przed nami prężyć wirtualne muskuły. Przecież ktoś, kto ma ciekawe życie, pasję, przyjaciół, rower, psa i karnet na siłownię nie marnuje czasu siedząc przed komputeremna portalach randkowych. Ale są również osoby nieśmiałe, takie które boją się podejść do drugiej osoby i zagadać. Czy mają być z tego powodu całe życie sami? Często dopiero w wirtualnym świecie potrafią się ‘’otworzyć’’ i odważyć na ten pierwszy krok.

